animal behawior

Królik po berlińsku - czyli stres jest dobry

21:12animalSpot

Po ostatnim długoweekendowym wypadzie do Berlina wróciłam pełna wrażeń, emocji i wiedzy. Zaglądaliśmy tam w przeróżne zakątki, od tych najpiękniejszych i najbardziej wykwintnych, po te obskurne, alternatywne i zaskakujące. Miasto mnie nieco zaskoczyło, w większości przypadków pozytywnie. Historia tego miejsca wymagałaby wile czasu, żeby ją na prawdę zgłębić. Najciekawszym jej elementem okazał się dla mnie królik po berlińsku.


W czasach zimniej wojny i podziału Niemiec, a Berlina na wschodni i zachodni. Wybudowano mur oddzielający te dwie części. Dość szybko wyrosły dwie ściany oddzielone szerokim pasem zieleni. Nikt nie wziął wówczas pod uwagę zwierząt zamieszkujących te tereny. I tak między murami zostały uwięzione króliki. Czy faktycznie można tutaj mówić o więzieniu?

Na początku króliki nie rozumiały co się dzieje. Z czasem, gdy kończono wznoszenie ostatnich elementów, a powoli nastawała cisza, zaczynały być coraz bardziej spokojne o swoją przyszłość. Burzliwe w tym czasie zmiany na terenie Niemiec, oczami królika wydawały się być całkiem korzystnymi wydarzeniami. Zwierzęta uzyskały istny azyl. Od teraz nie musiały się już przejmować czyhającymi na nie drapieżnikami, nie brakowało im żywności, spokoju i miejsc do kopania nor. Nic im nie zagrażało. W takich warunkach bardzo chętnie zaczęły się rozmnażać, jednocześnie nie ginąc w dotychczas naturalny dla siebie sposób. Było ich coraz więcej i więcej...


Powstała, wydawałoby się, idealna hodowla królików. Czy jednak takie przejaskrawione perfekcyjnością życie stanowi faktycznie dobre pole do rozwoju zwierząt? Sielanka trwała długo. Jednak po pewnym czasie króle stały się leniwe, przestały reagować na dobiegające do nich bodźce ze względu na brak wyczuwalnego zagrożenia. Jednocześnie było ich już tak dużo, że ledwo mogły się tam swobodnie poruszać. Nikt spośród ludzi nie spodziewał się takiego obrotu sprawy.

Króliki z czasem stawały się apatyczne, zobojętniałe i wydawały się być zrezygnowane. Zdarzały się i takie, które próbowały wydostać się na zewnątrz podkopując się pod murem. Skąd mogło się wziąć takie zachowanie? Otóż jednym z podstawowych czynników warunkujących mobilizację organizmu jest stres. Jest on wręcz niezbędny. Gdy zaczyna nam brakować jakiekolwiek czynnika mobilizacji, przestajemy się starać i wpadamy w apatię. Nie jest dobrze zupełnie pozbyć się stresu. Dzięki niemu trwają gatunki, a wszelkie stworzenie nie traci chęci do działania, rozwoju i zdobywania świata.

You Might Also Like

0 komentarze

Popularne Posty





Zdjęcia oznaczone logo animalSpot oraz teksty publikowane na tym blogu są mojego autorstwa (o ile podpis nie wskazuje inaczej). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.